czwartek, 10 września 2015

Wspomnienia z wakacji w Pogorzelicy



 Gra w kapsle

 Pięknie uplecione warkoczyki (jeszcze nie rozplotłyśmy ich)

 Najlepszy kumpel pod słońcem, księżycem i w ogóle !!!
Adaś!!!

 Ulubione kamule Ani 

Kto zrobi wyższą wieżę ten wygrywa!

 Wycieczka rowerowa w chłodniejszy dzień

 Trochę gimnastyki

 Widok na nasz piękny Bałtyk

wspólny zamek

 Przyjaciel Ani

Ciekawe czyja to norka?
Tak dużych norek było w lasach bardzo dużo.


 Ruiny kościoła w Trzęsaczu

Obecny kościół w Trzęsaczu


Jest kilka legend związanych z zabieraniem przez morze kolejnych części kościoła. Jedna z nich mówi o Zielenicy – bogini morza – złowionej przypadkiem przez rybaków i więzionej przez miejscowego proboszcza. Zielenica zmarła wkrótce z tęsknoty i pochowana została na przykościelnym cmentarzu. Od tej pory jej ojciec (Bałtyk) słał falę za falą by odebrać ciało córki i przenieść je na właściwe miejsce - dno morza. Druga to historia pary rozdzielonych kochanków, z których po śmierci jedno przybywa w postaci fal morskich by połączyć się z drugim pochowanym na cmentarzu przy kościele. Kolejna odwołuje się do boga burzy i piorunów – Thora, który upomina się o swoją ziemię, na której zapanowało chrześcijaństwo.